Strona główna Relacje z wypraw: Transalp 2010 Wyprawa Transalp 2010 - fotorelacja
Wyprawa Transalp 2010 - fotorelacja

Zapraszam do galerii, gdzie znajdziesz opowiedzianą zdjęciami relację z wyprawy Transalp 2010.

Trasa tej wyprawy, którą odbyliśmy na początku września, prowadziła, podobnie jak w 2005 r., z St. Anton am Arlberg do Riva del Garda. Była to jednak mocno zmodyfikowana, udoskonalona wersja tamtej trasy sprzed sześciu lat.

Wyprawa Transalp 2010 - galeria zdjęć

Przede wszystkim, wyeliminowałem długie, dosyć nużące i niezbyt ciekawe podjazdy asfaltem na Passo dello Stelvio i Passo di Gavia, a także cały etap z Laatsch do Trafoi przez Furkelhütte. Te wszystkie mniej atrakcyjne odcinki zastąpiłem innymi, prowadzącymi terenem, przez piękne doliny Val Mora i Val Rezzalo i przełęcze Döss Radond i Passo dell' Alpe.

Rewelacyjnym "odkryciem" był dla mnie szlak Alta Via Camuna, którym pojechaliśmy szóstego dnia wyprawy - to bardzo godna (jeśli nawet nie lepsza) alternatywa dla również pięknej trasy przez przełęcz Forcellina di Montozzo.

W całości planu nie udało nam się niestety zrealizować. Czwartego dnia szyki pokrzyżowała nam deszczowa pogoda, przez którą musieliśmy zrezygnować z fantastycznego zjazdu singletrackiem przez Bochetta di Forcola - zamiast tego pojechaliśmy alternatywnym wariantem trasy - przez dolinę Val Mora i niższą, łatwiej dostępną przełęcz Döss Radond. Po jej przejechaniu, uczestnicy zgodnie jednak podkreślali, że ta awaryjna, alternatywna trasa była pełnoprawną częścią wyprawy i w niczym nie ustępowała trasom, którymi jechaliśmy w pozostałe dni.

Także ostatniego dnia wyprawy skorzystaliśmy z planu alternatywnego i zamiast bardzo długiego etapu przez Tremalzo, pojechaliśmy znacznie krótszą i łatwiejszą trasą przez Val di Lomasone (a wycieczkę na Tremalzo zrobiliśmy sobie już "ponadprogramowo", następnego dnia, już na lekko, bez plecaków).

Wszystkie te modyfikacje okazały się być strzałem w dziesiątkę - trasa jeszcze bardziej zyskała na atrakcyjności i z tej perspektywy oceniam ją jako chyba najciekawszą ze wszystkich moich dotychczasowych Transalpów. Zresztą, obejrzyj zdjęcia i oceń sam.

Fotorelacja