Strona główna Porady Logistyka wyprawy, czyli gdzie nocować i gdzie się żywić
Logistyka wyprawy, czyli gdzie nocować i gdzie się żywić

Alpy są bardzo dobrze zagospodarowane – w górach jest gęsta sieć schronisk, w których za rozsądne pieniądze można się posilić lub przenocować, a w dolinach bogata baza noclegowa w szerokim spektrum cenowym. Nie ma potrzeby wożenia ze sobą ani jedzenia, ani namiotu, śpiwora, czy jakiegokolwiek innego sprzętu do biwakowania (zwłaszcza że biwakowanie "na dziko" i tak jest w krajach alpejskich zabronione). Nie brakuje też serwisów i sklepów rowerowych, więc nie trzeba targać ze sobą części zapasowych ani specjalistycznych narzędzi.

Wszystko to pozwala ograniczyć bagaż do rozsądnego minimum i cieszyć się jazdą z niewielkim obciążeniem.

Gdzie nocować?

Proponuję zatem nocowanie w kwaterach prywatnych, pensjonatach, hotelach, albo schroniskach (górskich lub młodzieżowych). Komfort, jaki daje stały dach nad głową docenia się zwłaszcza, gdy na zewnątrz jest mokro, zimno i nieprzyjemnie. Pozwala on także zdecydowanie lepiej zregenerować siły po trudach całodziennej jazdy po górskich szlakach, co podczas wielodniowej wyprawy jest nie bez znaczenia.

Oczywiście, w krajach alpejskich noclegi kosztują więcej niż choćby w Polsce, jednak jeśli dobrze się przygotujesz, i przed wyruszeniem w drogę zainwestujesz swój czas w wyszukanie odpowiadających Ci cenowo noclegów, to mogą one kosztować mniej niż być może Ci się wydaje.

Gdzie się żywić?

No dobrze, a co z jedzeniem? Śniadanie praktycznie wszędzie (nawet w kwaterach prywatnych) jest w cenie noclegu. W ciągu dnia posilać się można produktami kupionymi rano w supermarkecie – drugie śniadanie w formie pikniku na wysokogórskiej hali smakuje wyśmienicie! Wieczorem ciepły posiłek w którejś z licznych pizzerii, restauracji czy gospód (czasem także w ciągu dnia, w schronisku górskim). Tak się szczęśliwie składa, że zarówno pizza (którą uwielbiam i mógłbym jeść codziennie ;), jak i wszelkiego rodzaju makarony, należą z reguły do najtańszych potraw w karcie, więc taka forma żywienia wcale nie musi aż tak bardzo nadwyrężać portfela.