Porady i wskazówki

Alpy są marzeniem chyba każdego ambitnego i ciekawego świata bikera. Nigdzie indziej, w żadnych innych górach na świecie nie znajdziesz tak zróżnicowanych tras i tylu fantastycznych singletracków w otoczeniu majestatycznych, ośnieżonych szczytów gór.

Chciałbym Ci pokazać, że Alpy są bliżej niż się wydaje – że to marzenie jest w Twoim zasięgu.

Najprostszym sposobem na popróbowanie smaku Alp jest wybór stałej bazy wypadowej i organizowanie serii zwykłych, jednodniowych wycieczek.

bikeBoard #3/2011 - okładkaJa jednak chciałbym Cię namówić do czegoś innego. Czegoś znacznie lepszego. Do spróbowania wyższej formy spotkania z tymi górami, poznania całej ich różnorodności i zakosztowania smaku przygody, jaką jest epicka, kilkudniowa wyprawa w poprzek Alp. Wyprawa transalpejska w stylu enduro, właśnie taka, jak bikeBoard Transalp 2010, albo inne moje wyprawy.

Transalp nie jest wcale "wyprawą na księżyc" – jeśli tylko odpowiednio się do tego zabierzesz, to ta przygoda może się stać właśnie Twoją przygodą.

W numerze #3/2011 magazynu bikeBoard - magazyn rowerowy ukazał się mój artykuł, w którym zdradzam kilka sekretów mojego przewodnickiego warsztatu, opisując jak samodzielnie zaplanować i przygotować wyprawę Transalp.

Poniżej, w uzupełnieniu do tego artykułu, znajdziesz dalsze porady i wskazówki pomocne przy planowaniu własnej wyprawy przez Alpy.



Ekwipunek

ekwipunek-smallTo jest właśnie cały mój ekwipunek na wyprawę przez Alpy... Dużo tego? Mało?

Dużo nie jest, bo spokojnie mieści się do 30-litrowego plecaka (i nawet mi jeszcze trochę luzu zostało) i waży w sumie, razem z plecakiem 7,5kg. Da się wytrzymać. Można się do jazdy z takim plecakiem całkiem szybko przyzwyczaić, nie odbiera to przyjemności z jazdy, ani nie przeszkadza na technicznych zjazdach.

Mało (a w każdym razie za mało) też nie jest - sprawdziłem to już podczas dotychczasowych Transalpów i wiem, że mam w plecaku wszystko co jest potrzebne żeby zupełnie komfortowo przetrwać tygodniową wyprawę i być przygotowanym na każdą ewentualność pogodową.

Teraz, przy pakowaniu plecaka już się nawet nie zastanawiam co zabrać - po prostu lecę punkt po punkcie rzeczy z listy, którą zrobiłem sobie już dawno temu.

Jeśli chciał(a)byś dostać ode mnie tą listę, to pisz na: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 
Jazda z plecakiem

Czy ciężar plecaka, który trzeba ze sobą wieźć odbiera całą przyjemność z jazdy? I czy przez cały tydzień trzeba chodzić w jednych, przepoconych, śmierdzących gaciach?

Kiedyś wrzuciłem na facebooka takie zdjęcie z wyprawy:


W komentarzach do tego zdjęcia rozwinęła się całkiem ciekawa dyskusja - poczytajcie sami!

Więcej…
 
Logistyka wyprawy, czyli gdzie nocować i gdzie się żywić

Alpy są bardzo dobrze zagospodarowane – w górach jest gęsta sieć schronisk, w których za rozsądne pieniądze można się posilić lub przenocować, a w dolinach bogata baza noclegowa w szerokim spektrum cenowym. Nie ma potrzeby wożenia ze sobą ani jedzenia, ani namiotu, śpiwora, czy jakiegokolwiek innego sprzętu do biwakowania (zwłaszcza że biwakowanie "na dziko" i tak jest w krajach alpejskich zabronione). Nie brakuje też serwisów i sklepów rowerowych, więc nie trzeba targać ze sobą części zapasowych ani specjalistycznych narzędzi.

Wszystko to pozwala ograniczyć bagaż do rozsądnego minimum i cieszyć się jazdą z niewielkim obciążeniem.

Więcej…
 
Koszty

Ile więc taka wyprawa kosztuje? Z moich doświadczeń wynika, że przy zachowaniu pewnej dyscypliny w kwestii wydatków, spokojnie można się z nimi zmieścić w kwocie 60 euro na osobę na każdy dzień wyprawy. Obejmuje to wszystkie niezbędne wydatki, tzn. zarówno koszty noclegu, jak i całodziennego wyżywienia, czy też okazjonalnego skorzystania z kolejki linowej. Do tego trzeba doliczyć jeszcze ok. 30-40 euro na powrót pociągiem do miejsca rozpoczęcia wyprawy, oraz wydatki związane z dojazdem z Polski w Alpy.

Łączny koszt całego przedsięwzięcia jest więc porównywalny z ceną tygodniowych wczasów w ciepłych krajach, za to wrażenia, przeżycia i wspomnienia z pewnością będziesz miał zupełnie inne :)

Aby zmieścić się z wydatkami w podanym przeze mnie przedziale, należy jednak spełnić dwa podstawowe warunki.

Więcej…
 
Termin, czyli kiedy jechać?

Najlepszy czas na wyprawę przez Alpy, to okres od połowy czerwca do końca września. Wcześniej, w wyższych partiach gór, na północnych zboczach i w miejscach zacienionych, nadal może zalegać sporo mokrego, grząskiego, roztapiającego się śniegu. Także większość schronisk górskich czynna jest właśnie od połowy czerwca do końca września.

Jeśli wybierzesz się na Transalp w sierpniu, to musisz się liczyć z tym, że jest to szczyt sezonu, a w związku z tym wszędzie jest więcej ludzi, jest drożej, dużo trudniej też znaleźć nocleg w rozsądnej cenie. We Włoszech, szczególnie w okolicach święta Ferragosto (15 sierpnia), zarówno w miejscowościach turystycznych, jak i w schroniskach, można się spodziewać istnego oblężenia, przez co szanse na znalezienie niedrogiego noclegu spadają niemal do zera.